
Sytuacja, w której dziecko nagle przestało lubić jakiś przedmiot szkolny, choć wcześniej świetnie sobie z nim radziło, nie jest niczym niezwykłym. W młodym wieku często zmieniają się zainteresowania, kształtują lub ujawniają różnorodne talenty, dlatego nie trzeba się tym nadmiernie przejmować. Nie należy natomiast przechodzić nad tym do porządku dziennego – zwłaszcza, jeśli na zmianę postrzegania przedmiotu wpływa postawa nauczyciela.
Nie ignoruj tego, że dziecko nagle przestało lubić kiedyś uwielbiany przedmiot. Porozmawiaj z nim i dowiedz się, co właściwie się stało. Może to tylko typowa dla młodych ludzi przesadzona reakcja na złą ocenę, niezrozumienie jakiegoś zagadnienia? Może się jednak okazać, że dziecko nie potrafi porozumieć się z nauczycielem – zwłaszcza, jeśli ten niedawno się zmienił lub pociecha poszła do nowej szkoły.
Nie wahaj się podjąć takiej rozmowy. Nauczyciel jest do Twojej dyspozycji i masz prawo dowiedzieć się, jak on postrzega dziecko i jaka jest jego perspektywa. Jeśli odniesiesz wrażenie, że nauczyciel niespecjalnie przykłada się do swoich obowiązków, nie widzi żadnego problemu, a odczucia dziecka są mu w zasadzie obojętne, to zrób kolejny krok i porozmawiaj z innymi rodzicami.
Jeśli ich obserwacje są podobne i ich dzieci także nienawidzą lekcji z tym nauczycielem, to pora na rozmowę z dyrekcją.
Często jest tak, że dobrzy nauczyciele nie potrafią dotrzeć do dzieci. Zdarza się to np. wtedy, gdy nauczyciel licealny przenosi się do szkoły podstawowej i odwrotnie. Warto zatem porozmawiać z dyrekcją i poprosić o interwencję. Skoro problem dotyczy całej klasy, to coś musi być na rzeczy. Nie domagaj się zwolnienia nauczyciela, nie donoś na niego, ale oczekuj, że szkoła spróbuje wpłynąć na jego metody dydaktyczne. To nie jest normalne, że dziecko, które do niedawna było asem np. w matematyce, teraz z ledwością zalicza kartkówki czy sprawdziany.