
Chorobliwa zazdrość to nic przyjemnego i na pewno nie służy związkowi. Nie należy jej też mylić ze zwykłą zazdrością o partnera. Gdy przybiera horrendalną formę, stanowi bezpośrednie zagrożenie dla trwałości relacji. Najczęstsze sygnały świadczące o chorobliwej zazdrości ze strony partnera omawiamy w naszym poradniku.
Jeśli partner bez przerwy wypytuje Cię o to, gdzie byłaś, z kim się spotkałaś, czy ktoś Cię zaczepił, czy rozmawiałaś z kimś nieznajomym etc., to nie miej już wątpliwości: masz do czynienia z chorobliwą zazdrością, która może się tylko nasilać.
Zdarza Ci się przyłapać partnera na przeglądaniu Twojego telefonu? Jest to nieuprawniona ingerencja w prywatność i przekroczenie granicy zaufania. Takie zachowanie jednoznacznie świadczy o chorobliwej zazdrości oraz chęci kontrolowania, co na pewno nie służy budowaniu zdrowej relacji partnerskiej.
Jeśli partner zachowuje się bardzo agresywnie w momencie, gdy uznaje, że ktoś Cię podrywa czy nadmiernie się Tobą interesuje, to nie pozwalaj sobie na takie traktowanie. Jest to skrajny przykład chorobliwej zazdrości, która w pewnym momencie może posunąć się o krok za daleko (mamy na myśli fizyczną napaść).
Urojona zdrada to dobrze rozpoznane zaburzenie, które cechuje osoby o niskiej samoocenie, mające złe doświadczenia w związku i przejawiające oznaki chorobliwej zazdrości. Jeśli partner bez przerwy sugeruje, że wie o Twojej rzekomej zdradzie, to trudno jest funkcjonować w takiej relacji. Zaproponuj wspólną terapię, bo w przeciwnym razie Wasz związek może nie przetrwać.