Nie lubisz horrorów, a on je uwielbia? Jest na to sposób!

Mateusz Nowak
27.11.2025

Wspólne oglądanie filmów to świetna forma spędzania czasu we dwoje – mało angażująca, a zapewniająca tak potrzebną bliskość. Bywa jednak, że partnerzy mają zupełnie odmienne gusta. Częstą sytuacją jest ta, w której facet uwielbia horrory, a partnerka niekoniecznie. Brzmi znajomo? Mamy dla Ciebie kilka praktycznych wskazówek.

Horror horrorowi nierówny

Horror to bardzo obszerne pojęcie. Uwierz, że nie każdy film zaliczany do tego gatunku jest bezmyślną krwawą jatką. Daj szansę horrorom psychologicznym, które bardziej straszą klimatem niż rzeczywistymi wydarzeniami na ekranie. Jest mnóstwo takich filmów – poszukaj ich i zaproponuj partnerowi wspólny seans.

Zakrywanie oczu zawsze działa

Jeśli nie lubisz się bać, ale jesteś w stanie obejrzeć horror z pominięciem najgorszych scen, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby w newralgicznych momentach po prostu odwracać wzrok. Spokojnie, takie momenty zawsze są sygnalizowane i raczej ich nie przeoczysz.

Może thriller?

Thrillery to takie horrory w wersji soft – trzymają w napięciu, są niepokojące, ale też nie ma w nich nadprzyrodzonych zdarzeń czy wariatów biegających z piłą łańcuchową po miasteczku. Zaproponuj partnerowi wspólny seans filmu z takiego gatunku, co będzie klasyczną realizacją koncepcji: wilk syty i owca cała.

No i na koniec: domagaj się wzajemności. Skoro Ty zmusiłaś się do obejrzenia filmu, na który Twój facet miał ochotę, to oczekuj od niego, że następny wspólny seans będzie kwestią wyłącznie Twojego wyboru (np. komedia romantyczna).

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie