
Choć nie jest to problem krytycznej wagi, to może być punktem zapalnym w niejednym związku. Od kilku lat trwa w Polsce prawdziwy szał na karawaning. Wiele osób kupuje lub wypożycza kampery i przyczepy kempingowe, w czym prym wiodą mężczyźni – to w nich najczęściej odzywa się zew przygody i realizacji niespełnionych w młodości pragnień. Jeśli Twój facet również wpadł na „genialny” w jego ocenie pomysł spędzenia wakacji w przyczepie kempingowej, a Ty nie wyobrażasz sobie innego scenariusza niż all inclusive w hotelu, to wykorzystaj nasze wskazówki.
Jeśli Twój facet nigdy wcześniej nie spędzał urlopu w ten sposób, to koniecznie namów go, aby najpierw pojechać gdzieś na weekend z przyczepą kempingową. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że jego zapał okaże się słomiany. W końcu taki urlop jest bardzo angażujący i na dłuższą metę męczący.
Nie musisz stawiać sprawy na ostrzu noża. Jeśli możecie sobie pozwolić na podzielenie urlopu, na przykład tydzień w lipcu i tydzień w sierpniu, to zawrzyjcie taki układ – najpierw wakacje w przyczepie, później all inclusive w jakimś ciepłym kraju. Kto wie, może sama uznasz, że jednak ten karawaning nie jest taki straszny?
To zawsze zły pomysł. Najpierw musicie się przekonać, czy taka forma spędzania wakacji i weekendów jest w ogóle dla Was. W całej Polsce można bez najmniejszego problemu wypożyczyć przyczepy kempingowe za około 200-600 zł za dobę, w zależności od długości wynajmu i jakości samej przyczepy.
Wypożyczcie swój „dom na kółkach”, wybierzcie się gdzieś na kilka dni i dopiero wtedy podejmijcie decyzję, co dalej: czy kontynuujecie tę przygodę, czy jednak wracacie do wygodnych wyjazdów all inclusive.