Pytania, których faceci nie znoszą

Piotr Kowalczyk
09.03.2020

Żyjąc w związku masz naturalną potrzebę podtrzymywania relacji z partnerem, a do tego niezbędna jest oczywiście rozmowa. Pamiętaj jednak, że męska konstrukcja psychiczna znacząco różni się od kobiecej. Większość panów wręcz alergicznie reaguje na pytania, które są całkowicie normalne dla ich partnerek. O co więc nie powinnaś pytać, jeśli nie chcesz zafundować sobie w domu cichych dni? Sprawdź w naszym poradniku.

Kiedy pójdziesz do szefa po podwyżkę?

Gdyby wiedział, jak wywalczyć podwyżkę, to już dawno by to zrobił. Ciągle o to dopytując tylko wprawiasz go w zakłopotanie, bo żaden facet nie lubi być posądzany o tchórzostwo czy nieudacznictwo. Nie ma więc sensu bez przerwy męczyć go tematem podwyżki. Skoro do tej pory jej nie wywalczył, to prawdopodobnie w firmie coś nie gra, a on ma problemy zawodowe. W końcu Ci o tym wszystkim opowie, ale teraz – daj mu trochę powietrza.

Dlaczego tak późno oddzwoniłeś?

„Bo byłem w pracy, a nie na imprezie” – to typowe dla mężczyzn odburknięcie na tego typu pytanie. Skoro nie mógł oddzwonić od razu, to najwyraźniej miał jakiś ważny powód. Jeśli ufasz swojemu facetowi, to nie wymagaj od niego, aby niezwłocznie odpowiadał na Twoje wiadomości. Pamiętaj, że będąc w pracy niekoniecznie zbija w niej bąki.

Co robiłeś w pracy?

Takie pytanie zadane wieczorem facetowi, który wrócił z pracy skonany, być może po kłótni z szefem czy po zawaleniu jakiegoś ważnego projektu, tylko zaogni sytuację. Jeśli odpowiedź jest wymijająca, nie kontynuuj tematu. Powinnaś wyczuć, że on nie ma ochoty o tym rozmawiać, bo chce jak najszybciej zapomnieć o ciężkim dniu. Gdy natomiast coś mu się uda, to możesz być pewna, że chętnie się tym z Tobą podzieli.

Kiedy zrobimy remont?

Słowo „remont” działa na przeciętnego faceta jak płachta na byka. Dla mężczyzny oznacza to: bałagan, nerwy, użeranie się z fachowcami, poświęcenie mnóstwa czasu na szukanie materiałów i odpowiedniej ekipy, a przede wszystkim – wydatki. Żadne z tych skojarzeń nie wprawia Twojego faceta w dobry nastrój. Jeśli Wasze mieszkanie naprawdę wymaga remontu, to porozmawiajcie o tym np. w weekend, na spokojnie. Najlepiej, abyś miała już w głowie jakąś wizję, bo to pozwoli Twojemu mężczyźnie pomyśleć, że wszystko jest pod kontrolą.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.