
Czy wiesz, że perfumy należą do grupy najczęściej podrabianych produktów na świecie? Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że w ich kosmetyczkach i toaletkach mogą znajdować się falsyfikaty – i to kupione w „normalnych” sklepach. Proceder podrabiania perfum jest masowy, dlatego trzeba bardzo uważać. Chcąc uniknąć ryzyka zakupu falsyfikatu, kieruj się kilkoma wskazówkami.
Jeśli wiesz, że bazowa cena danego zapachu wynosi np. 350 zł za flakonik, a widzisz, że jakiś sprzedawca oferuje perfumy za 80 zł, to nie licz na jego altruizm. Tak duża obniżka musi spowodować zapalenie się lampki ostrzegawczej. Prawdopodobnie masz do czynienia z ofertą sprzedaży podróbek.
Testery perfum wcale nie muszą być falsyfikatami, natomiast brak oryginalnego opakowania, a często także zastępczy flakonik, znacząco zwiększają ryzyko zakupu podróbki. Dla świętego spokoju lepiej więc unikać testerów lub kupować je tylko w stacjonarnych drogeriach i perfumeriach.
Więcej o tym, czym właściwie są testery perfum, przeczytasz w osobnym artykule na naszym portalu.
Najbezpieczniejszą opcją są sieciowe i specjalistyczne perfumerie, ewentualnie drogerie. Perfumy śmiało można też kupować online, ale tylko w tych sklepach, które mają dłuższą historię istnienia, wiele pozytywnych opinii i są zarejestrowane w Polsce. Unikaj natomiast zakupów na portalach ogłoszeniowych, serwisach aukcyjnych i za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Najczęściej podrabia się te najbardziej pożądane perfumy, m.in. Chanel, Yves Saint Laurent, Prada, Carolina Herrera czy Paco Rabanne. Tymczasem oferta zapachów jest znacznie szersza i obejmuje również niszowe marki, które nie znajdują się w kręgu zainteresowania fałszerzy. Warto więc rozejrzeć się za pięknymi, choć mniej rozpoznawalnymi markami perfumeryjnymi.