
Jeden z głównych dylematów, przed jakim staje przyszła panna młoda, jest dobór odpowiedniej biżuterii. Część pań stawia na klasyczne żółte złoto, inne idą w minimalizm i sięgają po srebro czy platynę. Stosunkowo małą popularnością cieszą się natomiast perły, co wynika głównie z… przesądu. Po szczegóły zajrzyj do naszego poradnika.
W polskiej (i nie tylko) kulturze wciąż funkcjonuje przesąd, że perły przynoszą pecha, a zakładając je na swój ślub panna młoda „gwarantuje sobie” wylanie wielu łez przez przyszłego męża.
Jest to oczywiście tylko wierzenie ludowe, które nie ma żadnego potwierdzenia w faktach. Jeśli jednak sugerujesz się ślubnymi przesądami, to rzeczywiście lepiej zrezygnuj z noszenia pereł w dniu ślubu.
Perłowej biżuterii zdecydowanie nie można natomiast odmówić ponadczasowego piękna. Ich minimalizm i elegancja doskonale pasują do charakteru imprezy oraz ogólnego ślubnego anturażu. Perły pięknie prezentują się na tle białej sukni.
W kontrze do przywołanego zabobonu warto również przywołać symbolikę pereł, które budzą skojarzenia z wiernością, miłością i szczęściem.
Dodajmy również, że wybór perłowej biżuterii jest ogromny. Jeśli ostatecznie zdecydujesz się właśnie na perły, to możesz dosłownie przebierać w naszyjnikach, bransoletkach, kolczykach czy ozdobnych wsuwkach do włosów.