
Posiadanie wspólnego konta bankowego jest wygodne, pozwala też uniknąć niepotrzebnych opłat oraz niewątpliwie ułatwia zarządzanie domowym budżetem. Faktem jest jednak, że małżonkowie powinni też posiadać osobne rachunki bankowe, najlepiej w różnych bankach. Dlaczego? Po kilka argumentów zajrzyj do naszego artykułu.
Generalna zasada brzmi: nie należy trzymać wszystkich pieniędzy w jednym banku. Co prawda polski system bankowy uchodzi za bardzo stabilny, ale nie można wykluczyć ryzyka upadku banku. Wówczas czasowo utracicie dostęp do swoich pieniędzy. W jednym banku trzymamy tylko równowartość do 100 tys. euro – jest to kwota gwarantowana przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Środki utracone powyżej 100 tys. euro mogą po prostu przepaść.
Otwierając osobne konta w różnych bankach możecie skorzystać z atrakcyjnych promocji dla nowych klientów, na przykład na wyższe oprocentowanie lokat czy kont oszczędnościowych. Jest to stosunkowo prosty sposób na bezpieczne pomnażanie wolnej gotówki, której w warunkach inflacji lepiej nie trzymać na nieoprocentowanym ROR.
Banki często ogłaszają przerwy techniczne spowodowane pracami serwisowymi, co wiąże się z brakiem dostępu do bankowości elektronicznej, a nierzadko niemożnością płacenia kartą czy wypłaty środków z bankomatu. Właśnie na wypadek takich sytuacji lepiej jest mieć osobne rachunki w różnych bankach.
Posiadanie osobnych kont bankowych pozwala również na indywidualne rozporządzanie swoimi pieniędzmi, bez tłumaczenia się z wydatków, co często jest zarzewiem konfliktów w związku. Poza tym mając własne konto, możesz np. kupować prezenty mężowi bez ryzyka, że się o tym dowie.