DINK to termin, który coraz częściej pojawia się w kontekście współczesnych związków partnerskich. Jest to akronim od „Double Income, No Kids”, czyli w wolnym tłumaczeniu „podwójny dochód, ale bez dzieci”. Chodzi więc tutaj o pary, które świadomie rezygnują z posiadania dzieci, skupiając się na karierze zawodowej, rozwoju osobistym, podróżach i innych przyjemnych formach samorealizacji.
Głównym, a w zasadzie nadrzędnym powodem jest wygoda. Współcześni młodzi ludzie są dużo bardziej świadomi swoich potrzeb i potrafią otwarcie przyznać, również przed sobą, że stawiają je na pierwszym miejscu. Brak dzieci daje dużą swobodę w realizacji własnych planów, marzeń, również z uwagi na łatwiejsze zarabianie pieniędzy i zarządzanie środkami finansowymi.
Należy jednak uwzględnić także powody obiektywne, takie jak:
Związki DINK jak najbardziej mogą być szczęśliwe i zgodne, natomiast sama idea, choć piękna, zdaje się nie uwzględniać zmieniających się potrzeb człowieka. Z wiekiem, szczególnie u kobiet, może wykształcić się instynkt macierzyński. Jeśli nastąpi to zbyt późno lub partner nadal nie będzie zainteresowany posiadaniem dzieci, to jest to gotowe zarzewie konfliktu i powód do rozstania.
Może również dojść do odwrotnej sytuacji, w której to mężczyzna poczuje potrzebę posiadania dzieci, natomiast z powodu wieku nie będzie w stanie zrealizować jej z obecną partnerką – to także może skutkować rozpadem związku.