
To naturalne, że rodzice są bardzo zaangażowani w organizację ślubu. W końcu zależy im na tym, aby dorosłe już dziecko mogło długo wspominać ten dzień, jako najpiękniejszy w swoim dotychczasowym życiu. Rodzice często dokładają się też do wesela, dlatego są żywo zainteresowani, na co będą przeznaczone te pieniądze. Może to niestety prowadzić do kłopotliwych sytuacji i wywierania presji. Wiedz zatem, że są takie naciski, którym nie należy ulegać, a kilka przykładów znajdziesz w naszym poradniku.
Jeśli rodzicom marzy się wystawny ślub w wersji „na bogato”, a Wy wolicie skromne przyjęcie, to postawcie na swoim. Jasne, że rodzicom może być początkowo przykro, jednak sami szybko docenią Wasze zdroworozsądkowe podejście do życia.
To normalne, że rodzice będą naciskać, abyście zaprosili na ślub i wesele nawet tych członków rodziny, których zupełnie nie kojarzycie. Nie ulegajcie takim naciskom. To nie te czasy, że trzeba robić coś, bo tak „wypada”. Zaproście tych ludzi, których znacie, lubicie i chcecie, aby towarzyszyli Wam w tak ważnym dniu.
Wolicie DJ-a, a rodzice naciskają na zespół? Wybór i tak należy do Was. Jeśli nie przepadacie za tradycyjnymi weselami, gdzie zespół dosłownie przygrywa gościom do kotleta i gra hity disco polo, to ze spokojem wytłumaczcie rodzicom, że preferujecie nowocześniejsze rytmy. Uargumentujcie to tym, że chcecie zaprosić sporo młodych znajomych, którzy niekoniecznie będą się dobrze bawić przy piosenkach Zenka Martyniuka etc.
Tutaj prym wiodą ojcowie, którzy mają wizję, że ich córeczka czy synuś pojadą do ślubu „wypasioną” limuzyną. Jeśli czujecie się źle w takim anturażu, kojarzy się Wam to z kiczem i megalomanią, to nie ulegajcie namowom i postawcie na coś skromniejszego czy z jajem, na przykład motocykl, rowery etc.