
Bielizna, ubrania, kosmetyki, obuwie, klapki – to podstawowe rzeczy, jakie muszą się znaleźć w bagażu dziecka wyjeżdżającego na kolonie. Na tym jednak nie koniec. Warto również pamiętać o tych mniej oczywistych elementach kolonijnej wyprawki, które mogą nie tylko poprawić komfort dziecka, ale też zapewnić mu wyższy poziom bezpieczeństwa. Sprawdź nasze propozycje.
Wielu rodziców nawet o tym nie myśli, tymczasem istnieje realne ryzyko, że dziecko przywiezie z kolonii nie tylko piękne wspomnienia, ale też wszy na głowie. Spray, który kupisz w każdej dobrej aptece, skutecznie chroni przed ryzykiem wszawicy – naucz dziecko z niego korzystać i uczul, aby aplikowało go po każdym umyciu głowy, kąpieli w morzu, w basenie etc.
To idealne uzupełnienie dla kremu z filtrem UV. Może się zdarzyć, że dziecko dozna delikatnych poparzeń. Dobrze, aby miało przy sobie sprawdzony balsam, przynoszący szybką ulgę, a przy tym niewywołujący reakcji alergicznej.
Choć wielu lekarzy podważa skuteczność wapna musującego w łagodzeniu objawów alergii, to jednak warto spakować je do torby czy walizki dziecka. Na pewno nie zaszkodzi, nie zajmuje dużo miejsca, a może się przydać, gdy u dziecka wystąpi silna reakcja alergiczna – na przykład po ukąszeniu pszczoły, osy czy po kontakcie z uczulającą roślinnością.
Jeśli dziecko w domu zasypia przy lampce nocnej, to warto spakować mu mały substytut, na przykład lampkę USB do kontaktu. Jej światło nie powinno przeszkadzać innym dzieciom w pokoju. Twoja pociecha poczuje się dzięki temu pewniej, szczególnie pierwszego wieczora.
Warto spakować dziecku te drobiazgi, które przydadzą się chociażby do rozwieszenia mokrego ręcznika czy przepranych ubrań. Jeśli wiesz, że dziecko będzie spać w pokoju z balkonem, to tym bardziej zaopatrz je w te akcesoria – nawet jeśli ostatecznie miałyby się nie przydać.