
Rozwód to nie tylko ciężkie doświadczenie emocjonalne. W wielu przypadkach jest to również ogromny kłopot – nazwijmy to tak – logistyczny. Przede wszystkim trzeba podjąć decyzję odnośnie do wspólnego mieszkania. Jakie opcje wchodzą w grę?
Oboje pewnie w nim nie zostaniecie. Optymalny i najczęstszy scenariusz to ten, w którym jedno z byłych małżonków dalej zajmuje mieszkanie i spłaca drugie. Wadą tego rozwiązania jest fakt, iż trzeba mieć sporo gotówki lub zdolność kredytową, a z tym różnie bywa.
Alternatywnie można pomyśleć o sprzedaży mieszkania, zwłaszcza, jeśli jego wartość jest znaczna i nie jest obciążone kredytem. Może się okazać, że po sprzedaży uda się uzyskać środki na zakup dwóch osobnych mieszkań w tańszej dzielnicy czy mieście.
Pary, które mają dziecko i postanowiły się rozstać, mogą rozważyć wynajęcie wspólnego mieszkania z myślą o przepisaniu go pociesze. Jest to bardzo dobry pomysł, ponieważ mieszkanie będzie stale generować dochód, zyskiwać na wartości, a za kilka czy kilkanaście lat przejdzie na własność dziecka, zabezpieczając jego przyszłość.
Ważne jest, aby niezależnie od ostatecznej decyzji, podjąć ją w wąskim gronie i nie przenosić na poziom sporu sądowego. W przeciwnym razie postępowanie rozwodowe może się znacząco przedłużyć, generując dodatkowe koszty i niepotrzebne nerwy.