
Z suknią ślubną sprawa jest prosta: zakładamy ją tylko raz, a później albo sprzedajemy, albo zostawiamy na pamiątkę. Panowie nie muszą natomiast rezygnować ze swojego garnituru ślubnego. Śmiało mogą z niego nadal korzystać, ale tylko pod pewnymi warunkami.
Do „zwykłego” noszenia, na przykład do pracy czy na imprezy rodzinne, nadają się garnitury ślubne o klasycznym kroju i stonowanej kolorystyce – czarne lub granatowe, ewentualnie z delikatnymi zdobieniami. Taki garnitur nie krzyczy: hej, on kupił mnie na ślub, a teraz nosi, bo nie stać go na inny!
Po ślubie i weselu warto od razu oddać garnitur do pralni chemicznej, a następnie ocenić jego stan. Jeśli wszystko jest w porządku, nie ma żadnych uszkodzeń czy zmechaceń, to garnitur śmiało może trafić do męskiej garderoby i posłużyć podczas innych okazji. Pamiętajmy, że garnitur to tylko część męskiej stylizacji – można całkowicie odmienić jego charakter poprzez różne dodatki, jak koszula, buty, krawat, spinki etc.
Po ślubie często jest tak, że mężczyzna chowa swój garnitur do szafy i zapomina o nim na wiele miesięcy. Wyjmuje go dopiero, gdy musi wyglądać elegancko np. podczas innej rodzinnej uroczystości.
Wówczas bywa, że garnitur już tak dobrze nie leży lub po prostu nie pasuje. Przyczyna? Zmiana sylwetki, co jest typowym efektem u młodych małżonków, którzy po ślubie albo szybko przybierają na wadze, albo wprost przeciwnie gubią kilogramy zajęci robieniem kariery zawodowej, remontem wspólnego mieszkania czy stresem związanym z oczekiwaniem na narodziny dziecka.
Stąd też warto raz na jakiś czas przymierzyć garnitur ślubny i sprawdzić, czy nadal jest dobry, a jeśli nie, to po prostu spróbować go sprzedać, póki jeszcze ma modny krój i jest w idealnym stanie.